Posty

Wyświetlam posty z etykietą Urugwaj

Perspektywa po powrocie

Obraz
Zatem wróciliśmy. Bez większych przygód tym razem, za to długim i nudnym lotem do Madrytu, starym jak świat samolotem Iberii. Szczerze mówiąc nie sądziłem, że jeszcze takie samoloty mogą być używane na tak dużych dystansach. Następnie lot do Mediolanu, gdzie spędziliśmy sobie Walentynki na zakończenie całego tripu i następnego dnia Polska. Trzeba by chyba podsumować... Ale na początek może jeszcze kilka spostrzeżeń o życiu i podróżowaniu na tym kontynencie jako całości. Wyraźnie brakuje tam Ryanaira, czy innego Wizzaira, co prowadzi do tego, że czasem można taniej polecieć do Europy niż z np. z Argentyny do Peru, czy Ekwadoru. Sytuacja dla mnie trochę niezrozumiała, za to tłumaczy ona przyczynę dlaczego rozwinęły się tam tak dobrze wszelkie linie autobusowe. A potrafią być na prawdę luksusowe i wygodne, i nie zawsze drogie. Czasem na pokładzie autobusu mamy do dyspozycji stewardessę, darmowe przekąski i napoje. Na większe posiłki raczej autobusy zatrzymują się na postojach, gdzi...

Urugwaj

Obraz
Zaledwie 3,5 mln mieszkańców tworzy maleńki kraj zwany Urugwajem. Aż połowa z nich mieszka w stolicy, Montevideo. Kraj, który jakimś cudem uratował się między dwoma olbrzymami (Argentyną i Brazylią), nie ma jakiejś porywającej historii, czy słynnych zwyczajów. Niestety ten brak bogatej historii i wyjątkowej kultury jest bardzo widoczny w samym mieście oraz w bardzo nijakim, tym razem, free walking tour'ze. Gdy najeźdźcy na Nowy Świat zajmowali te tereny i walczyli o wpływy, zgromadzili wszystkich rdzennych mieszkańców w jednym miejscu i dosłownie wszystkich wyrżnęli. Oczywiście na całym kontynencie byli oni zabijani, ale chyba jedynie w Urugwaju zniknęli zupełnie i nie zachowała się żadna kultura czy zwyczaje wcześniejszych mieszkańców. Czy właśnie to jest wyjaśnieniem bezbarwności tego miejsca? Nie wiadomo, ja odrobinę tym właśnie sobie to tłumaczę... Co natomiast ciekawe, by skolonizować ten teren, nie sprowadzano, jak zwykle, niewolników z Afryki, a całe rodziny z Wysp Kanaryjs...